LOGOZSedziennikbipikonastarostwo

A A A

Biblioteka

Święta Wielkanocne obfitują w tradycje i zwyczaje ludowe, z których część jest wciąż żywo kultywowana, a część coraz bardziej zanika. Wciąż jednak święcimy pokarmy, malujemy pisanki, zanosimy palemki do kościołów i oblewamy się wodą w Lany Poniedziałek. Niektóre zwyczaje i tradycje wielkanocne przetrwały do dzisiaj w nieco zmodyfikowanej formie. Czym jest pogrzeb żuru i śledzia, wieszanie Judasza, Siuda Baba, kurek dyngusowy i śmiergust?
W zależności od tego, w jakiej części kraju mieszkamy, możemy znać różne tradycje i zwyczaje Świąt Wielkanocnych. W Polsce, w wielu regionach wciąż kultywowane są dawne obyczaje, choć w nieco zmienionej formie. W podkrakowskich wsiach spotkamy barwne pucheroki i usmoloną Siudą Babę, a także zobaczymy Emaus, czyli odpust z licznymi kramami. Z kolei w Wilamowicach obleją nas wodą Śmierguśnicy. Wielkanocne zwyczaje ludowe to część naszej tradycji, dlatego warto je znać, nawet, gdy nie są już praktykowane.


Tradycje Wielkanocy: Niedziela Palmowa
Świętowanie Wielkiej Nocy rozpoczynamy już tydzień przed Wielką Niedzielą. Tak samo jak dawniej, obchodzimy Niedzielę Palmową – zwaną kiedyś wierzbną lub kwietną. Dzisiaj nie trudnimy się raczej robieniem własnej kolorowej palemki, ale decydujemy się na kupno już gotowej i taką właśnie zanosimy do kościołów. Dawniej robiono palemki samodzielnie – z wierzbowych gałązek, bukszpanu, porzeczek, malin, suszonych ziół, piórek i kwiatów. Poświęconej palemce przypisywano magiczne właściwości, dlatego zanoszono ją do domów, by zapewniała rodzinie szczęście. Wykonany z niej krzyżyk wtykano w pierwszą zaoraną skibę, by chroniła przed gradobiciem, gałązki wkładano także pod próg, by strzegły domowników przed chorobami, a te zatknięte pod strzechą chroniły dom przed piorunami. A wierzbowe kotki z palemki… połykano! Miało to ustrzec od bólu gardła i zapewnić zdrowie. Taka palemką delikatnie bijano nie tylko domowników, ale również zwierzęta i dobytek, by przekazać w ten sposób magiczne siły.


Święcenie pokarmów, czyli polskie zwyczaje wielkanocne nadal żywe
Zwyczaj święcenia pokarmów w Wielką Sobotę uchował się, aż po dziś dzień. Ma on korzenie pogańskie, ale został uświęcony przez Kościół. Dzisiaj święcimy w Kościele tylko symboliczne pokarmy, które mieszczą się w niewielkim, zazwyczaj wiklinowym koszyku. Zawartość takiej święconki może być też różna, w zależności od danego regionu. Nie może jednak zabraknąć: jajek, chleba, kiełbasy lub wędlin, soli, baranka (z masła lub cukru), chrzanu oraz kawałka domowego ciasta. Dawniej święcono wszystkie pokarmy, które miały zostać spożyte w czasie wielkanocnego śniadania! Układano je w większych koszach i zanoszono do kościoła lub święcono przy kapliczce, a nawet przed domostwem. Rozkładano dania na białych płachtach lub obrusach, by zostały poświęcone przez księdza, który przyjeżdżał specjalnie w tym celu do wsi. Wierzono, że taka biała płachta ma moc ochrony przed piorunami, dlatego rozkładano ją przed domem, gdy nadchodziła burza.

Malowanie jajek – barwne zwyczaje Świąt Wielkanocnych
Wielkanocne tradycje w Polsce to również zwyczaj malowania jajek na Święta. Jeden z tych, którego za dziecka wyczekiwało się z wielką niecierpliwością. Wywodzi się jeszcze ze starosłowiańskich wierzeń, gdzie jajko miało bardzo ważne znaczenie. Symbolizowało siły witalne i podobnie jak dzisiaj – początek nowego życia. Pośredniczyło między światem ludzkim, a duchów i bogów. Obecnie wszystkie kolorowe jajka zwiemy pisankami, ale powinniśmy rozróżnić wśród nich:
• Kraszanki – występują w północnej części Polski, zwane malowankami i byczkami. Nazwa pochodzi od słówka „krasić”, czyli „barwić”, bo kraszanki to jajka gotowane w barwnym wywarze – dawniej uzyskiwanym tylko z naturalnych składników, takich jak łupiny cebuli, kora dębu, łupiny włoskiego orzecha, sok z buraka czy pędy młodego żyta. Często wydrapuje się na nich przeróżne wzory.
• Nalepianki – popularne w Krakowskiem i Łowickiem, to jaja zdobione kolorowymi wycinankami z papieru.
• Oklejanki – spotykane w części mazowieckiej, to wydmuszki oklejone rdzeniem sitowia i kolorową włóczką, co tworzy piękne ornamenty.
Dawnej to wyłącznie kobiety zdobiły jajka na Wielkanoc, a mężczyznom nie wolno było nawet wchodzić do pokoju, gdzie je malowano! Kiedyś barwiono je tylko na kolor czerwony, bo według legendy Maria Magdalena, po zmartwychwstaniu Chrystusa, radośnie spostrzegła, że wszystkie zakupione przez nią jajka zabarwiły się na czerwono. Dzisiaj, zwyczaj malowania jajek na Wielkanoc wciąż jest żywy, ale barwi się je na różne kolory.
Pisanki były również przedmiotem zabawy! Do dzisiaj w niektórych domach bawimy się w tak zwaną „walatkę”, która polega na stukaniu się czubkami jajek lub toczeniu pisanek po stole, tak by się zderzyły. Wygrywa ten, którego jajko rozbiło pisankę przeciwnika.

Zwyczaje ludowe. Wielkanocne „wieszanie Judasza”
Wielkanocny zwyczaj „wieszania Judasza” ma swoje korzenie w pogańskim topieniu Marzanny – kukły wykonanej ze słomy, przyozdobionej wstążkami i ubranej w różne skrawki materiału, którą w rytualny sposób topiono (lub palono), by przywołać wiosnę i pożegnać zimę. Wieszanie Judasza nawiązuje do chrześcijańskiej historii i ma w symboliczny sposób wymierzać sprawiedliwość zdrajcy – Judaszowi. Ten dawny zwyczaj zachował się jeszcze na Podkarpaciu. Podobnie jak w przypadku Marzanny, robiono ze słomy kukłę i odziewano ją w obdarte ubrania. Początkowo kukłę wieszano na wieży kościoła, a później na drzewie lub słupie. Strącano ją, włóczono po wsi, okładano kijami, a na końcu podpalano i wrzucano do stawu lub rzeki.

Pogrzeb żuru i śledzia oraz przywołówki, czyli zwyczaje wielkanocne na Kujawach
Pogrzeb żuru i wieszanie śledzia to dawny, ludowy zwyczaj wielkanocny, który obchodzono głównie na Kujawach. Kiedyś, ludzie bardzo rygorystycznie podchodzili do przestrzegania postu. Na liście produktów zakazanych nie znajdowało się jedynie mięso, ale również nabiał i cukier! Jadłospis ograniczał się najczęściej do postnego żuru i śledzia właśnie. Wraz z nadejściem Wielkiego Piątku i końcem postu, świętowano koniec pokuty – urządzano symboliczny pogrzeb uprzykrzonego żuru i śledzia. Wśród żartobliwych przyśpiewek wynoszono z domu i zawieszano na wierzbie wyciętego z drewna lub tektury śledzia, a gar wypełniony żurem zakopywano w ziemi lub wylewano. Po takim pożegnaniu uprzykrzonych dań, zabierano się za przygotowywanie obfitych wielkanocnych potraw, które miały zostać poświęcone w Wielką Sobotę.
Na Kujawach obchodzono także przywołówki. To zwyczaj zapoczątkowany w 1832/1833 roku, który zachował się jeszcze w Szymborzu, obecnie dzielnicy Inowrocławia, a dawniej wsi. Zwyczaj polega na przywoływaniu panien przez chłopców. Dawniej młodzieńcy wspinali się na podwyższenie (dach lub drzewo) i wygłaszali wierszyki dotyczące miejscowych panien. Kawalerzy musieli wykupić dziewczęta za odpowiednie podarunki.

Święta wielkanocne: krakowskie zwyczaje i tradycje
Pucheroki to tajemniczo brzmiący zwyczaj wielkanocny, który do dnia dzisiejszego obchodzony jest w Krakowie i w jego okolicach w czasie Niedzieli Palmowej. Dlaczego „pucheroki”? Nazwa ta wywodzi się od łacińskiego słówka „puer”, czyli „chłopiec”, a zwyczaj odnosi się do dawnych kwest krakowskich żaków. Żacy wygłaszali w kościołach żartobliwe oracje i komiczne rymowanki. Z uwagi na niewybredne żarty chłopców, zakazano ich wystąpień w miejskim kościele, ale wtedy żacy przenieśli się na podkrakowskie wsie. Zwyczaj pucheroków zobaczymy już tylko w niektórych miejscach: w Bibicach, Zielonkach, Tomaszowicach i Trojanowicach. W tych małopolskich wsiach, w Niedzielę Palmową, ujrzymy jeszcze barwnie ubranych chłopców w wieku szkolnym, z wysokimi, stożkowymi czapkami z bibuły, ubranymi w kożuchy i z ubrudzonymi smołą twarzami. Śpiewają i wygłaszają oracje oparte na dawnych pieśniach i wierszykach. Za swoje wystąpienie otrzymują drobne podarki, które zbierają do koszyka.
Rękawka to zwyczaj wielkanocny znany w Krakowie. Nawiązywał do słowiańskich wiosennych Dziadów. Obchodzony po Świętach Wielkanocnych, we wtorek. Dlaczego „Rękawka”? Nazwa pochodzi od kopca Kraka, który podobno wzniesiono ziemią noszoną w rękach. Po stoku tego kopca toczono jajka, a co możniejsi również jabłka, pierniki, szewskie placki, które trafiały prosto do rąk biedniejszej ludności i dzieci. Po przekopaniu wzgórza przeniesiono zabawę na górę św. Benedykta i połączoną z odpustem koło kościoła na Krzemionkach.

Poniedziałek Wielkanocny – dawne i obecne zwyczaje wielkanocne
Poniedziałek Wielkanocny kojarzy nam się przede wszystkim z oblewaniem wodą innych osób. Zwyczaj wiąże się z dawnymi praktykami pogańskimi, gdzie ma symbolizować oczyszczenie z zimowego brudu i budzenie się przyrody na wiosnę. Dawniej wierzono, że im mocniej została oblana panna, tym ma ona większe szanse na rychłe zamążpójście. Dzisiaj znany jako śmigus-dyngus, a dawniej były to dwa odrębne zwyczaje. Śmigusem zwano symboliczne smaganie witkami wierzbowymi po nogach i oblewanie zimną wodą, co miało związek z wiosennych oczyszczeniem. Dyngus z kolei polegał na wykupieniu się od oblewania wodą. Gdy panna nie chciała być ani smagana gałązkami, ani oblewana, mogła wykupić się przez podarek tradycyjnej pisanki lub innego przysmaku ze świątecznego stołu.
Kurek dyngusowy to kolejny ludowy zwyczaj, obchodzony w Poniedziałek Wielkanocny. Na początku wykorzystywano do tego żywego koguta, a z czasem jego miejsce zastąpił sztuczny ptak, wykonany z gliny lub upieczony z ciasta, obklejony pierzem. Młodzieńcy wozili na wózku przystrojonego koguta i tak obchodzili domy w całej wsi. Młodzi chłopcy śpiewali, zbierali datki, polewali panny wodą, a wszystko miało charakter „zalotów” do panien na wydaniu.
Źródło: player.pl

 

W niektórych miejscowościach w Polsce wciąż organizowany jest Emaus, czyli odpust. Najpopularniejszy to ten krakowski, który odbywa się w Poniedziałek Wielkanocny i towarzyszą mu liczne kramy z atrakcjami dla dzieci i kiermaszami ludowych wyrobów. Nazwa „Emaus” pochodzi od biblijnej wsi, do której dążył zmartwychwstały Jezus.
Jeszcze w niektórych podkrakowskich wsiach zachował się ludowy zwyczaj Siudej Baby. Związany ze słowiańskimi obrzędami wypędzania zimy. Według pogańskiej legendy, w świątyni pod Kopcową Górą strzegła ognia kapłanka, która wychodziła z niej tylko raz do roku – wraz z nadejściem wiosny, by poszukiwać swojej następczyni. W obawie przed wybraniem, panny chowały się, gdzie tylko mogły! Siuda Baba jest cała czarna, bo przez cały rok pilnowała ognia w świątyni! Tradycyjnie za niechlujną i usmoloną Siudą Babę przebiera się mężczyzna, który w towarzystwie Cygana i paru krakowiaków zbiera datki wśród mieszkańców. Poczernienie twarzy przez Siudą Babę to dobra wróżba, zwiastująca pomyślny przyszły rok, a pannie ma przynieść szybkie zamążpójście. Tradycja wielkanocna podtrzymywana jest w Lednicy Górnej.
8Śmiergust, czyli zwyczaje wielkanocne na Śląsku
Śmiergust to zwyczaj, który przypomina nasz współczesny Lany Poniedziałek. W Wilamowicach, mieście w województwie śląskim, ta tradycja wciąż jest żywa! Młodzieńcy polewają wodą panny na wydaniu, ale są przy tym odpowiednio wystrojeni. Śmierguśnicy przebierają się w pstrokate stroje, ubierają kapelusze zdobione kolorową bibułą i przywdziewają własnoręcznie wykonane maski, by nikt ich nie rozpoznał. Przy dźwiękach muzyki, chodząc od domu do domu lub łapiąc dziewczęta na rynku, polewają je wodą lub wrzucają do wanny. Polewanie ma wróżyć szczęście i pomyślność.

JŻS

adam zagajewski portret kol ag

W wieku 75 lat zmarł Adam Zagajewski, poeta, prozaik, eseista i tłumacz, jeden z najbardziej znanych współczesnych twórców polskich.

Od lat był wymieniany jako kandydat do literackiej Nagrody Nobla, a jego twórczość jest tłumaczona na wiele języków.

Jest autorem takich zbiorów wierszy jak m.in. "List. Oda do wielości" (1983), "Jechać do Lwowa" (1985) oraz "Płótno. Paryż" (1990) "Ziemia ognista" (1994), "Trzej aniołowie" (1997), "Pragnienie" (1999), "Asymetria" (2014), "Lotnisko w Amsterdamie" (2016), "Prawdziwe życie" (2019). Cenione były także jego tomy eseistyczne takie jak "Dwa miasta" (1991) "W cudzym pięknie" (1998), "Obrona żarliwości" (2002), "Poeta rozmawia z filozofem" (2007), "Substancja nieuporządkowana" (2019).

"Ciepły deszcz"

ADAM ZAGAJEWSKI

Wie­czo­rem, w ob­cym mie­ście, sze­dłem
uli­cą, któ­ra nie mia­ła imie­nia.
Co­raz głę­biej za­nu­rza­łem się w ob­cość,
w gę­stą wio­snę, po stop­niach ka­mien­nych.

Pa­dał cie­pły deszcz i pta­ki śpie­wa­ły
ci­cho; czu­łość była w ich gło­sach da­le­kich.
Sy­re­ny stat­ków pła­ka­ły w por­cie,
że­gna­jąc się z zie­mią zna­jo­mą.

W otwar­tych sze­ro­ko oknach ka­mie­nic
sta­ły po­sta­ci ze snów mo­ich i two­ich,
i wie­dzia­łem, że idę w przy­szłość, w epo­kę
mi­nio­ną, jak piel­grzym do Rzy­mu.

Źródło TVN24

AF

obraz 2021 03 26 081706

"Kiedy Twoja złość krzywdzi dziecko"
Autor: Matthew McKay, Kim Paleg, Patrick Fanning, Dana Landis
Złość to naturalna emocja, którą przeżywa każdy rodzic. Problem pojawia się, gdy to silne uczucie zaczyna negatywnie oddziaływać na naszych bliskich. W tej sytuacji dorośli często zastanawiają się, jak radzić sobie ze złością. Nie chcą przecież wyrządzać mu emocjonalnych czy fizycznych krzywd. Dlatego jeśli masz trudności z kontrolowaniem krzyku lub w wielu sytuacjach czujesz się bezradny i bliski wybuchu, koniecznie przeczytaj ten poradnik. "Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko" pozwoli ci spojrzeć na stresujące wydarzenia z zupełnie innej perspektywy.
Książka, której autorami jest zespół psychologów. Ich zamierzeniem było przekazać rodzicom praktyczne wskazówki, by mogli oni krok po kroku uwolnić się od destrukcyjnego wpływu gniewu i zamienić go na pełen szacunku dialog.
Bardzo praktyczny poradnik dla rodziców zmagających się z destrukcyjnymi wybuchami złości. Klarownie objaśnia mechanizmy prowadzące do gwałtownych reakcji i uczy technik radzenia sobie z nimi. Daje narzędzia do pracy nad sobą, wspiera i uświadamia. Lektura obowiązkowa dla tych, których dzieci doprowadzają czasem do szewskiej pasji.
źródlo:natuli.pl

AF

pobrane

Świat młodych osób wyłania się z różnorodności pragnień, oczekiwań oraz samodzielnego budowania Ja, które możliwe jest wtedy, gdy dziecko ma wsparcie w silnym, rozumiejącym, akceptującym i towarzyszącym mu w tej drodze dorosłym. Nastolatek jak mało kto potrzebuje empatycznego i cierpliwego towarzysza. Dlatego w każdym rozdziale wskazujemy, jak rodzic może zadbać o siebie, by znajdować w sobie siłę, empatię i wyrozumiałość w tej kilkuletniej, pełnej wyzwań przygodzie.
W oczywisty sposób rodzice chcą dać swoim dzieciom wszystko, co najlepsze, zadbać o ich przyszłość, wyposażyć w niezbędne kompetencje, wiedzę, zapewnić bezpieczeństwo i dobre życie. Obecnie, w dobie szybkich przemian społecznych i technologicznych oraz w konsekwencji różnych czynników, na przykład zmian klimatycznych, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, do jakiej przyszłości wychowujemy swoje dzieci. Powstają nowe zawody, a inne odchodzą w zapomnienie. Coraz trudniej jest określić, co tak naprawdę będzie potrzebne i pomocne nastolatkom w dorosłości.
Dlatego dobrym pomysłem jest położenie nacisku na pewne uniwersalne kompetencje. Przyszli dorośli wychowani w przestrzeni wzajemnego szacunku i otwartości na rozmowy o tym, co czują i czego potrzebują, doświadczający jak najczęściej bezpiecznego stylu budowania więzi, mający poczucie, że są ważni, że ich głos i potrzeby mają znaczenie, wejdą w dorosłość ze stabilnymi fundamentami – pewnością siebie, znajomością siebie, umiejętnością rozwijania świadomości innych, zarządzania sobą i zarządzania relacjami.
Okres dorastania to czas eksperymentów życiowych, sprawdzania, przyglądania się, kształtowania się nowego człowieka. Darem, który możemy dać na ten czas naszym nastolatkom, jest przejrzystość naszych wartości, mówienie o tym, co dla nas i dla nich jest ważne, dialog i szukanie rozwiązań dbających o obie strony. Dlatego podkreślamy wagę komunikacji, która daje szansę na porozumienie z nastolatkiem. W każdym rozdziale pokazujemy możliwe do wdrożenia sposoby reagowania i rozmawiania, być może inne niż te, które znałeś/aś do tej pory. Jest to komunikacja oparta na Porozumieniu bez Przemocy i to właśnie porozumienie jest w niej kluczem.
Chcemy zaprosić cię do tego, by w towarzyszeniu nastolatkowi każdego dnia zwracać uwagę na siebie w relacji z nim i na niego w jego trudzie relacji z samym sobą. Wierzymy, a doświadczenie wielu lat pracy to potwierdza, że to rozumienie siebie nawzajem pozwala dojrzewać obu stronom do budowania satysfakcjonującej więzi opartej na szacunku, bliskości i akceptacji.
źródło:natuli.pl

AF

Najpierw jednak warto przypomnieć, jak przenosi się koronawirus SARS-CoV-2:
• Bezpośrednio – poprzez kontakt z wydzielinami zainfekowanej osoby:
1. droga kropelkowa, a zatem np. tzw. aerozol jaki wydzielamy podczas mówienia; przy czym, żeby drobinki śliny z koronawirusem naszego rozmówcy nas dosięgły, musimy być odpowiednio blisko;
2. inne wydzieliny, jak na przykład kał i mocz.
• Pośrednio – poprzez kontakt z powierzchniami, na których znajdują się wydzieliny osoby zainfekowanej poprzez kichanie i kaszel.
Główny Inspektor Sanitarny wskazuje, że aktualnie dostępne dane wskazują na to, że wirus może przetrwać kilka godzin na powierzchniach.
Wirusa można pozbyć się ze środowiska, podobnie jak w przypadku większości mikroorganizmów, za pomocą zwykłych środków dezynfekcyjnych stosowanych w gospodarstwie domowym.
Z rąk pozbyjemy się go dokładnie myjąc je mydłem pod bieżącą ciepłą wodą.
Zagrożenie koronawirusem: jak robić zakupy
„Oczywiście musimy robić zakupy - starajmy się jednak robić to możliwie rzadko, a przede wszystkim pojedynczo. Do sklepu nie idzie cała rodzina! W małych sklepach nie powinno przebywać jednoczasowo wiele osób - w zależności od wielkości sklepu kilka do kilkunastu osób. Nie można tworzyć tłoku. Reszta czeka na zewnątrz na swoją kolej - ale nie w skupiskach, tylko w rozproszeniu. Jeżeli to tylko możliwe, płacimy nie gotówką, lecz kartą - najlepiej zbliżeniowo” – czytamy w apelu prof. Mirosława Wielgosia, rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w sprawie zagrożenia epidemiologicznego spowodowanego nowym koronawirusem.
GIS przypomina, że ręce w sklepie mają kontakt z powierzchniami roboczymi, pieniędzmi. Dlatego o ile można, lepiej unikać dotykania klamek i innych powierzchni, w sklepie lepiej nie korzystać z koszyków i wózków, a zamiast do nich, produkty pakować do własnej torby lub dostępnych w sklepie toreb, które zabieramy ze sobą do domu. Niehigienicznym zachowaniem jest przebieranie i dotykanie produktów, które są przeznaczone do spożycia bez mycia i obróbki termicznej (np. pieczywo, bułki, wyroby cukiernicze).
Nie wolno kichać czy kasłać nie tylko w stronę innych osób, ale i towaru w sklepie.
Koronawirus: komu wychodzenie po zakupy nie jest zalecane
Warto, by osoby przewlekle chore (na przykład z cukrzycą), na zakupy nie wychodziły, tylko poprosiły o to kogoś bliskiego lub znajomego. Ta sama zasada tyczy się także osób w starszym wieku. Dlaczego? Ci, którzy mają osłabiony układ odpornościowy z racji choroby lub z racji wieku, są w grupie ryzyka ciężkiego przebiegu choroby wywołanej przez koronawirusa.
Według WHO Polska dołączyła do krajów z tzw. poziomą transmisją wirusa (a zatem zakazić koronawirusem SARS-Cov-2 mogą nie tylko osoby, które wróciły z innych krajów: patogen przenosi się pomiędzy tymi, którzy Polski nie opuszczali, ani nawet nie mieli kontaktu z osobą, która z zagranicy wróciła). W związku z tym warto wiedzieć, że szczególnie narażone na ciężki przebieg koronawirusa są m.in. osoby:
• w podeszłym wieku,
• z chorobami przewlekłymi, takimi jak na przykład cukrzyca, choroba niedokrwienna serca, astma, reumatoidalne zapalenie stawów,
• z upośledzoną odpornością (np. wskutek usunięcia śledziony),
• przyjmujące leki immunosupresyjne.
Powinny one do minimum ograniczyć kontakty z innymi ludźmi.
Koronawirus: postępowanie z żywnością
Komunikat Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) z 9 marca br. stanowi, że zgodnie z aktualną wiedzą nie ma dowodów na to, że żywność może być źródłem lub pośrednim ogniwem transmisji wirusa SARS-CoV-2. Organizacja podkreśla, że na podstawie doświadczeń z wirusami SARS i MERS można sądzić, że nie dochodzi do infekcji człowieka poprzez żywność wirusem SARS-CoV-2.

Koronawirusy - czym są, skąd się biorą i dlaczego są groźne
Tak więc jest mało prawdopodobne, aby wirus przenosił się przez żywność, i nie ma dotychczas dowodów aby miało to miejsce.
Jednak zarówno przy zakupie żywności, jak i jej obróbce należy zachować zasady higieny, pamiętając przy tym, że koronowirusy potrzebują do namnażania gospodarza, którym jest człowiek.
Pamiętajmy, że dokładna obróbka termiczna niszczy wirusa, ponieważ koronawirus ulega zniszczeniu, gdy zastosuje się odpowiednią kombinację czasu i temperatury np. 60 st. C przez 30 min. Tak więc w przypadku mięsa, produktów surowych, typowa obróbka cieplna eliminuje zanieczyszczenie mikrobiologiczne, w tym również SARS-CoV-2.
Przy przygotowywaniu posiłków należy zachowywać właściwą higienę mycia i przygotowania żywności. Jest to priorytet nie tylko w przypadku koronawirusa, ale przede wszystkim typowych zanieczyszczeń mikrobiologicznych prowadzących do zatruć pokarmowych. Należy myć ręce, narzędzia kuchenne, blaty robocze, deski. Ręce zawsze należy myć przed rozpoczęciem jedzenia, przed przygotowywaniem posiłku, a także w trakcie przygotowywania posiłku - po obróbce surowych produktów i kontakcie rąk z koszem z odpadami.
Zawsze należy pamiętać o separacji produktów surowych i produktów już przygotowanych do spożycia, w celu uniknięcia zanieczyszczeń krzyżowych w kuchniach. Innymi słowy: osobne deski i noże do krojenia chleba i osobne do krojenia surowych warzyw oraz surowego mięsa.
Apteki w czasie epidemii
Apteki działają i nie ma planów ich zamknięcia. Warto jednak korzystać z nich rozsądnie. Jeśli właśnie skończył się nam suplement diety, który nie został nam przepisany przez lekarza z racji stwierdzenia niedoboru jakiegoś składnika w diecie, nie wybierajmy się na tego rodzaju zakupy do apteki – wizyta w aptece, do której często przychodzą chorzy ludzie, będzie bardziej ryzykowna niż przerwa w przyjmowaniu suplementu diety niewypisanego nam ze wskazań lekarskich.
Zagrożenie koronawirusem a spacery i aktywność fizyczna
O ile nie jesteśmy na kwarantannie lub nie podlegamy izolacji, spacery i umiarkowana aktywność fizyczna jest wręcz wskazana, pod warunkiem, że zachowujemy odpowiednią odległość od innych osób. Profesor Wielgoś zaleca przede wszystkim duże parki lub las, o ile mamy je w zasięgu.
Samotny, a nawet rodzinny spacer, jeśli nie odbywa się w zatłoczonych miejscach, jest nawet wskazany – doradza na twitterze Tadeusz Jędrzejczyk, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.
Badania naukowe wskazują, że osoby zapewniające sobie umiarkowaną aktywność fizyczną są mniej podatne na infekcje górnych dróg oddechowych, takie jak przeziębienia (często są wywoływane przez koronawirusy, choć inne niż SARS-Cov 2) czy grypa, niż osoby prowadzące siedzący tryb życia lub… zapewniające sobie intensywny wysiłek fizyczny (taki jak maraton). U tych ostatnich ryzyko infekcji wzrasta, nawet dwukrotnie do sześciokrotnie, zwłaszcza w tygodniach po intensywnym wysiłku (na przykład po przebiegnięciu maratonu). Przypisuje się ten efekt wzrostowi wydzielania hormonów stresu, które mogą upośledzać działanie układu odpornościowego.
Wietrzenie mieszkań a zagrożenie koronawirusem
Nic tu się nie zmienia w ogólnych zaleceniach. Nasze pomieszczenia należy wietrzyć, to zmniejsza szanse jakichkolwiek patogenów na przetrwanie.
Spotkania towarzyskie
„Unikajmy też spotkań towarzyskich - to nie jest czas na imprezowanie!” – podkreśla prof. Wielgoś.

Podejrzenie zakażenia koronawirusem: co robić?

Jeśli zaś na spacerze spotkamy sąsiada, zachowajmy bezpieczny dystans. Nie podajemy sobie rąk, nie mówiąc już o tym, że - póki co - zapominamy o powitalnej wymianie całusów. Najlepszą formą powitania/pożegnania będzie skinienie głową lub naturalny ukłon w sytuacjach wymagających wyrażenia większego szacunku. 

Unikanie spotkań towarzyskich nie oznacza jednak zerwania kontaktów. Zatem nie odwiedzajmy się, ale możemy być, i powinniśmy, w kontakcie telefonicznym, mailowym, skype'owym, czy jakimkolwiek innym poza bezpośrednim spotkaniem. 

„I jeszcze jedna prośba - musimy przewartościować całą naszą bieżącą aktywność. Musimy na nowo określić PRIORYTETY. To, co jeszcze przed tygodniem czy miesiącem było dla nas bardzo istotne, dzisiaj - w obliczu prawdziwego zagrożenia - musi zejść na dalszy plan. To, co jeszcze niedawno nas dzieliło, niech dzisiaj nas jednoczy. BĄDŹMY RAZEM! Tylko w ten sposób zwalczymy poważne zagrożenie i przetrwamy” – apeluje prof. Wielgoś. 

Uwaga! Sytuacja w kraju związana z epidemią dynamicznie się zmienia, dlatego rząd, służby sanitarne i medyczne co jakiś czas modyfikują lub aktualizują swoje zalecenia. Aby sprawdzić jakie są aktualnie obowiązujące zasady bezpieczeństwa związane z epidemią najlepiej wejść stronę internetową rządu: gov.pl. 

 

vik, jw, zdrowie.pap.pl 

 JŻS

 

cudouszek abig918264

Znakomita książka, którą z powodzeniem może przeczytać dorosły i sporo z niej wnieść.
Bo to zarówno opowieść o odmienności, pokonywaniu barier, poszukiwaniu własnej tożsamości, ale też o przyjaźni i sile. To książka o głębokim przesłaniu, które towarzyszy nam od początku lektury. Tytułowy Cudouszek to drobna, jednoucha postać w połowie chłopiec i w połowie lis, przebywający w Domu Panny Carbunkle dla Krnąbrnych i Niewydarzonych Stworzeń. Nie jest mu łatwo. Jego codziennością jest bycie dręczonym przez współmieszkańców wyzywających go od przygłupów. Pewnego dnia Cudouszek zaprzyjaźnia się z Iskierką - ptakiem bez skrzydeł. Nadaje mu ona imię Artur i zachęca do ucieczki. Tylko czy to w ogóle możliwe? Koniecznie sami to sprawdźcie.
Cudowna współczesna baśń Miry Bartok, magia w najczystszej postaci - magia dobroci i ludzkiej wyjątkowości.

ŹRÓDŁO: http://www.maluszkoweinspiracje.pl/

AF

Dzieła noblistki przetrwają zagładę ludzkości! Wiersze i listy Wisławy Szymborskiej zostaną zdeponowane w Bibliotece Końca Świata, której zadaniem jest zachowanie dzieł kultury przed ewentualnym globalnym kataklizmem. Twórczość poetki dołączy tym samym do książek innej słynnej polskiej twórczyni. Na Spitsbergenie przechowywanych jest też wiele innych arcydzieł z całego świata.

Szyborska przerwa kataklizm

W Światowym Archiwum Arktycznym zdeponowane są ważne dla ludzkości dane historyczne i kulturowe. W mieszczącej się w dawnej kopalni węgla bibliotece swoje najważniejsze zasoby intelektualne, między innymi teksty konstytucji, zdeponowały liczne kraje w tym Norwegia, Brazylia i Meksyk. Swoje dane chronią w ten sposób światowe korporacje, w tym Siemens, SCG i Microsoft, który na Arktyce ukrył dane źródłowe serwisu GitHub. Konwencje praw dziecka zdeponował na Spitsbergenie UNICEF. Największe światowe instytucje kulturalne, takie jak Biblioteka Watykańska i Norweskie Muzeum Narodowe również korzystają z możliwości ochrony swoich dóbr intelektualnych. Dzięki temu na Spitsbergenie na taśmach filmowych znajdują się kopie „Boskiej Komedii” Dante Alighieriego, obrazu „Krzyk” Edvarda Muncha i „Straży Nocnej” Rembrandta). A także dzieła Olgi Tokarczuk.

Polska noblistka z 2018 roku jest pierwszą laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, której twórczość znalazła się na zdeponowanej na Spitsbergenie taśmie. W Bibliotece Końca Świata na jednej rolce taśmy światłoczułej znalazł się cały dorobek Tokarczuk – 14 książek, 4299 strony. Niebawem dołączy do niej twórczość innej polskiej noblistkiWisławy Szymborskiej.

Szymborska przetrwa kataklizm 2

Twórczość Wisławy Szymborskiej zostanie zdeponowana w Światowym Archiwum Arktycznym na Spitsbergenie dzięki staraniom Fundacji Wisławy Szymborskiej, Wydawnictwa Znak oraz PIQL Polska. Znajdą się w nim wszystkie teksty poetyckie, prozatorskie, felietony oraz listy, które wyszły spod pióra noblistki i zostały opublikowane do tej pory w języku polskim. Przekazanie cyfrowych wersji dzieł noblistki do Biblioteki Końca Świata nastąpi 8 kwietnia 2021 roku, do tego czasu nagrana taśma z jej twórczością przechowywana jest w Krakowie.

żródło:lubimyczytac.pl                                                                                                                                                                                                                                       AF    

Czy można zawrzeć historię całego kontynentu w zaledwie jednej książce? Simon Jenkins udowadnia, że jak najbardziej – czego efektem jest Krótka historia Europy Od Peryklesa do Putina. Sprawdź to!

obraz 2021 03 19 072731

Cała wiedza o kontynencie w jednym tomie

Historia jest dyscypliną naukową, której meandry można zgłębiać całe życie, a jednak zawsze pozostanie nam coś do odkrycia. Jak bowiem zgłębić i przeanalizować mnogość wydarzeń, perspektyw, krain geograficznych, a co za tym idzie kontekstów, na dodatek próbując zachować pewną linearność wydarzeń?

Simon Jenkins, absolwent filozofii, ekonomii i nauk politycznych, mimo tych oczywistych przeszkód, postanowił dokonać niemożliwego. Zawrzeć całą historię Europy (od starożytności po politykę współczesną) w jednym tytule. Oczywiście, żeby była to misja możliwa do spełnienia, musiał trzymać się pewnych wytycznych.

obraz 2021 03 19 072847

Krótka historia Europy nie traktuje o niczym innym, jak o politycznych losach kontynentu. Autor świadom ogromu pracy, przed jakim stoi, postanowił dokonać konwencjonalnego podziału na epoki. Jenkins w swoim tytule starał się trzymać najważniejszych w perspektywie kontynentu postaci i zdarzeń, nie skupiając się zbyt mocno na postaciach pobocznych.

Niemniej uważam jego misję za zakończoną sukcesem, ponieważ powiedzmy sobie szczerze – wszystkie lata naszej historycznej edukacji zebrane w jednym dziele, to niezwykle karkołomne zadanie.

Krótka historia Europy Od Peryklesa do Putina – recenzja

Co więc dokładnie znajdziemy na kartach tego tytułu? Właściwie całą wiedzę lat szkolnych uporządkowaną chronologicznie. Autorowi zależało bowiem na zachowaniu ciągu przyczynowo-skutkowego wydarzeń. Bez zrozumienia konsekwencji działań, nie możemy bowiem w pełni zrozumieć tego, w jaki sposób kształtowały się losy naszego kontynentu.

obraz 2021 03 19 073001

Książkę znajdziecie tutaj>>

Książka Jenkinsa to wspaniały sposób na uporządkowanie swojej wiedzy. To także sposób na zrozumienie kontekstu historycznego współczesnej polityki europejskiej. Nie możemy bowiem mówić o współczesności bez zrozumienia korzeni naszego kontynentu.

Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniemskrupulatnej pracy, jaką wykonał autor. Ponadto niezwykle doceniam, że od początku do końca trzyma się ściśle określonego szkieletu pracy.

Mimo wielu pokus do odbicia od wątku głównego udało mu się zachować ciągłość i zwartość myśli. Wszelkie detale służą podkreśleniu głównej idei, sam zaś nie zatapia się bezpowrotnie w szczegółach, czy ciekawostkach. W ten sposób udaje mu się streścić tysiące lat w zaledwie 400 stronach (!)

obraz 2021 03 19 073042

Jeśli miałabym wskazać jakikolwiek minus, byłaby to moja osobista preferencja do nieco bardziej angażującego języka. Z ogromną przyjemnością sięgam po tytuły historyczne, które odczarowują mi szkolną rzeczywistość. Niestety dla mnie, książka napisana jest poprawnym, przyczynowo-skutkowym stylem cechujących podręczniki historyczne.

Oczywiście w żaden sposób nie zaważa to na merytoryce tytułu, niemniej sprawia, że jest on tomem, po który chętnie będę sięgać, szukając szczątkowych informacji (dotyczących danej epoki, wydarzenia lub postaci), niż typową książką do poduszki. Myślę, że jest to książka, którą warto mieć w swoich bibliotecznych zbiorach, ponieważ zastępuje wiele pobocznych tytułów.

Osobiście pozostaję wciąż pod wielkim wrażeniem uporządkowania treści i z pewnością jeszcze nie raz będę posiłkować się Krótką historią Europy, chcąc bardziej zrozumieć współczesne wydarzenia kontynentu. Do czego i Was serdecznie zachęcam. 

Źródlo: COPRZECZYTAC.PL- RECENZJE

JŻS

 

883731 352x500

 

Książka "Wit" jest dla wszystkich, którzy chcą zwiększyć swoją świadomość w sprawach społecznych i w kwestii własnego bezpieczeństwa. Książka nie mówi ci, co masz myśleć, ale przypomina o tym, co pomijamy, gdy różne tematy poruszamy. Książka jest apolityczna, nie nakłania do żadnych ideologii i stylów życia, jest krótka, ale pełna wartościowej treści. Przeznaczona dla każdego, niezależnie od wieku, stanowiska i poglądów politycznych czy światopoglądowych.

To nie biografia, nawet jeśli nie znasz bądź nie lubisz twórczości Wita Kasperka, to warto po tę książkę sięgnąć. Ilość porad i ciekawostek zaspokoi każdego, nawet najbardziej żądnych wiedzy. Zamiast mówić o tym, co nas dzieli, pomyślmy o tym, co nas łączy! Z książki wynika, że całkiem fajny z nas naród i kraj niczego sobie mamy, ale spokojnie, nie zabraknie tego, co najbardziej kochamy, czyli narzekania.

2 zł od każdej sprzedanej książki trafi na cele charytatywne. Za każde sprzedane 100 książek jeden egzemplarz zostanie oddany do więziennej biblioteki.
Źródło: lubimyczytać.pl

AF

8 OBJAWÓW, KTÓRE WSKAZUJĄ, ŻE JESTEŚ OSOBĄ WYSOCE WRAŻLIWĄ

obraz 2021 03 11 091807

Według analiz Dr Elaine Aron bardzo wrażliwi ludzie stanowią około 15-20% populacji. Ale co to znaczy być wysoce wrażliwą osobą?

Najprościej ujmując, oznacza to bycie osobą o zwiększonej czułości na bodźce sensoryczne. Otaczające środowisko stymuluje wrażliwców na bardzo głębokim poziomie. Niezależnie od płci, bycie wrażliwym fizycznie, psychicznie i emocjonalnie oraz bycie świadomym innych w szerszym pojęciu przynosi wielką wartość dla społeczności. Osoby HSP (z ang. highly sensitive person) uwielbiają podążać za intuicją i bogatą, kreatywną wyobraźnią. Są refleksyjne i sumienne, ale mogą zmagać się z takimi problemami jak: przepracowanie – gdy np. pracują do późna lub gdy biorą na siebie zbyt wiele obowiązków, brak asertywności i długotrwały stres. Może to szybko doprowadzić do przytłoczenia, wypalenia społecznego i zawodowego.

Caroline Ferguson, trenerka dobrego nastawienia, mówi: „Osoby o dużej wrażliwości po prostu zauważają, doświadczają i przetwarzają informacje sensoryczne intensywniej niż pozostałe 80% populacji. Badania sugerują, że jest to cecha ewolucyjna o podłożu genetycznym, występująca w tym samym stosunku u wielu gatunków, co pomaga chronić populację przed szkodami. Jest to normalna, powszechna i konieczna cecha, a nie zaburzenie. Po prostu czujemy więcej. ”

To, czy jesteś bardzo wrażliwy, czy nie, jest określane już przy urodzeniu. Ponieważ HSP inaczej odbierają bodźce środowiskowe, są zwykle bardziej empatyczni i wnikliwi. Ale ta cecha może również powodować, że stają się bardziej zestresowani lub przytłoczeni życiem.

Brzmi znajomo? Dla mnie tak. Przez swoją wrażliwość bardzo długo stawiałam szczęście innych ponad swoje. Przez to również brałam na siebie zbyt wiele obowiązków i w rezultacie – stresowałam się. Chcesz dowiedzieć się, czy Ty również jesteś osobą wysoce wrażliwą? Przeczytaj poniższe oznaki, by to sprawdzić:

1. Głośne dźwięki Cię męczą

2. „Silne” zapachy Cię drażnią

3. Praca w stresującym środowisku nie jest dla Ciebie

4. Jesteś empatyczny i sumienny

5. Musisz mieć czas dla siebie

6. Wchłaniasz nastroje innych

7. Jesteś silnie przeciwny przemocy

8. Nie lubisz zbędnej presji

Jak radzić sobie z wrażliwością w dzisiejszym świecie?

Życie w świecie, który staje się coraz bardziej intensywny pod względem stymulacji – więcej pracy, zapachów, jasnych świateł, miejskiego hałasu i więcej ludzi, może być ciężkie dla osób bardzo wrażliwych. Oto sześć sposobów, aby pomóc Ci znaleźć swój stan ZEN w dzisiejszych czasach:

Unikaj silnych wyzwalaczy

Jeśli wiesz, że impreza w klubie i picie alkoholu nadmiernie Cię pobudzi, może zaprosisz znajomych na cichą kolację? A jeśli poranne korki w drodze do szkoły lub pracy pozostawiają uczucie zmęczenia, spróbuj opuścić dom trochę wcześniej, gdy drogi są jeszcze puste lub przesiądź się na rower. 

Trzymaj się z dala od wampirów energetycznych

Jeśli masz w otoczeniu osoby, które wydają Ci się zbyt negatywne lub ludzi, którzy sprawiają, że po przebywaniu z nimi czujesz się zmęczony lub zły, spróbuj ograniczyć czas, który z nimi spędzasz. Dzięki temu będziesz nie tylko czuł się lepiej, ale także zostawisz sobie pokłady energii dla tych, którzy sprawiają, że czujesz się dobrze.

Ćwicz medytację i jogę

Medytacja to doskonały sposób na redukcję stresu i niepotrzebnego napięcia pod koniec dnia. Medytacja pomoże Ci także wyćwiczyć samoakceptację i miłość do siebie. W internecie znajdziesz także specjalne medytacje dla osób bardzo wrażliwych.

Joga pozwoli Ci uspokoić ciało i myśli, jest to nie tylko kit relaksujących ćwiczeń na stres, ale także źródło do naładowania energii. Kiedy czujesz się przytłoczony życiem, pójdź na lekcję jogi lub zrób kilka prostych ćwiczeń w domu. Od razu poczujesz się lepiej!

Dbaj o siebie

Zdrowa dieta, czas dla siebie, pełnowymiarowy sen i regularne ćwiczenia pomogą wzmocnić ciało i umysł. To sprawi, że będziesz bardziej odporny i łatwiej poradzisz sobie w sytuacji stresowej. 

Znajdź miejsce, w którym możesz się zrelaksować  

Znajdź tą bezpieczna przestrzeń, do której możesz wrócić za każdym razem, gdy będziesz wyczerpany. Pomoże Ci to lepiej radzić sobie z codziennym życiem. Twoją przystanią może być sypialnia, zajęcia jogi lub brzeg jeziora – wszystkie te miejsca, gdzie czujesz wewnętrzny spokój. Wypróbuj slow-life, by zredukować długotrwały stres, zwolnić obroty i skupić się na jakości swoich doświadczeń.

 

JŻS