LOGOZSedziennikbipikonastarostwo

A A A

Biblioteka

Boże Narodzenie bez choinki? Prawdopodobnie trudno to sobie teraz wyobrazić. W grudniu choinkę sztuczną lub żywą znajdziemy w każdym mieszkaniu. Duże, małe, na pieńku – wybór jest ogromny. Bożonarodzeniowe drzewko tworzy niezrównaną, pełną ciepła i rodzinnej miłości atmosferę. Jednak przystrojona choinka nie od zawsze była symbolem grudniowego święta…

Legenda głosi…

Ludowe opowieści mówią o pewnym niedźwiedziu, który rozsławił choinkę i nadał jej wyjątkowe znaczenie. Zwierzę zmierzało przez las, by powitać nowonarodzonego Jezusa.

 W pewnym momencie niedźwiedź zorientował się, że nie ma dla dziecka żadnego prezentu. Zerwał więc skrzącą się pod kroplami świeżej rosy choinkę i podarował ją uradowanemu niemowlęciu. Według legendy, od tego momentu, choinka stała się symbolem nowego życia i takie znaczenie przypisywane jest jej do dzisiaj.

Nieśmiałe początki zielonej choinki

W Europie to Niemcy jako pierwsi przyjęli zwyczaj ubierania choinki. Wierzyli, że gałęzie jodły odstraszają złe moce i choroby. Co roku zawieszali je pod sufitami, a z upływem czasu w ich domach zaczęły pojawiać się całe drzewka.

Zwyczaj Germanów przejęli następnie Francuzi i Anglicy, dopiero później przywędrował on do Polski. Tradycja ubierania świątecznego drzewka jest więc u nas stosunkowo nowa. Zapach iglastego lasu zagościł w Polsce pod koniec XVIII wieku. Wbrew pozorom choinka nie została ciepło przyjęta - pochodziła w końcu z pogańskiego kraju. Musiała zawalczyć z podłaźniczkami, które były wówczas popularne.

Podłaźniczki kontra choinki

Gałęzie z choinek oplatane wokół metalowej obręczy i przyozdabiane jabłkami lub orzechami – to właśnie podłaźniczki. Polacy wieszali je nad stołami, a jej zadaniem była ochrona przed złymi duchami i nieurodzajem. Domownicy przypisywali podłaźniczce wyjątkowe znaczenie, dlatego nie była nigdy wyrzucana, lecz po Święcie Trzech Króli, palona. Popioły rozrzucone na polach miały dawać urodzajne plony

Gdy więc choinka zawędrowała do Polski, początkowo przystrajali ją tylko bogaci mieszczanie. Stopniowo, biorąc przykład z arystokratów, zaczęli to robić pozostali mieszkańcy. Na wsi jednak, gdzie ludność była najbardziej wierząca, choinka dotarła najpóźniej, bo dopiero w okresie międzywojennym.

Tradycyjne ozdoby choinkowe

Przez lata ubieranie choinki odbywało się w wigilijny dzień. Obecnie jednak drzewko przystrajamy wcześniej, już kilka dni przed Wigilią.

Tradycyjnymi ozdobami choinkowymi były rzeczy łatwo dostępne: jabłka, pierniki czy orzechy. Ludzie tworzyli również własnoręczne dekoracje z bibuły, piórek, źdźbeł słomy czy też trawy. Przystrojona w ten sposób choinka cieszyła nie tylko oczy dorosłych, ale też brzuchy dzieci.

Rolę współcześnie używanych lampek, które odgrywają ogromną rolę w ostatecznym wyglądzie choinki, wcześniej pełniły świeczki. Niemal każdej ozdobie przypisywane było znaczenie, i tak:

  • gwiazda betlejemska – czuwała nad powrotami bliskich z dalekich stron,
  • lampki – broniły przed złymi mocami oraz urokami,
  • jabłka – symbolizowały biblijny owoc, który zerwała w Raju Ewa, i miały odpowiadać za siłę oraz dobrobyt,
  • orzechy – oznaczały dobro i siłę,
  • papierowe łańcuchy – wzmacniają więzi między członkami rodziny oraz chronią przed problemami.

Dekoracje były przygotowywane głównie przez dzieci - to one czerpały największą radość z wycinania kolorowych papierków i starannego układania smakołyków na gałązkach. W ten sposób przygotowywały się do celebracji wyjątkowych dni.

 źródło: https://www.swiatchoinek.com/PL/Blog/Historia-ubierania-choinki/

     

Nawet się nie obejrzeliśmy, a minął kolejny rok. Jeszcze chwila i będziemy witać nowy. Część z nas wybierze się na sylwestrowe bale, inni zorganizują popularne "domówki", jeszcze inni powitają Nowy Rok w kapciach przed telewizorem. A jak wita się go w innych krajach? Niektóre noworoczne tradycje są naprawdę dziwne, a czasem wręcz szokujące! Zapraszam w noworoczną podróż do Japonii, Kolumbii, RPA i innych odległych krajów. Tych bliższych zresztą też, bo i one mogą nas zaskoczyć!

Afryka Południowa

W centrum Johannesburga, znajdującego się w prowincji Gauteng w Republice Południowej Afryki, z okazji nadejścia nowego roku wyrzuca się… stare urządzenia. Użycie słowa “wyrzucać” nie jest tu przypadkowe. Miejscowi chcą wejść w kolejny rok bez niepotrzebnego balastu, którego symbolem może być niedziałający telewizor czy zepsute radio. Wiele osób pozbywa się ich, upuszczając je bezpośrednio na ulice przez otwarte okno, a zatem… uwaga

Kolumbia

Marzący o podróżach mieszkańcy Kolumbii starają się zaczarować nadchodzące dwanaście miesięcy, nosząc przez cały dzień puste walizki. W tę i z powrotem. Ma to zapewnić im wiele ciekawych i przyjemnych wyjazdów przez cały rok. na głowy!

Japonia i Chiny

Według pradawnej legendy, nim Budda opuścił ziemię, zwołał wszystkie zwierzęta. Pożegnało go jednak tylko dwanaście z nich. W nagrodę za posłuszeństwo, Budda postanowił nazwać kolejne lata nazwami wiernych zwierząt. Dlatego też według chińskiego kalendarza każdemu kolejnemu rokowi patronuje jedno z nich. Wielu mieszkańców tych krajów już szykuje 
przebrania kóz, które włożą z okazji nadejścia nowego roku.

Dania

Duńczycy żegnają stary rok, a witają nowy, roztrzaskując stare talerze i szklanki przed drzwiami domów swoich bliskich. Ma im to przynieść szczęście. Inna dziwna duńska tradycja noworoczna to wchodzenie na krzesła i wspólne zeskoczenie z nich o północy. Czynność ta ponoć przyczynia się do wypędzenia złych duchów i zapewnia powodzenie w nowym roku.

Hiszpania

Mieszkańcy Hiszpanii na wybicie północy mają przyszykowane dwanaście winogron. Za każdym uderzeniem zegara muszą zjeść jeden owoc. Każde z nich oznacza szczęście w kolejnym miesiącu nadchodzącego roku. Nie można zatem przegapić ani jednego uderzenia! W dużych miastach, takich jak Madryt czy Barcelona, Hiszpanie gromadzą się na rynkach i innych placach i razem konsumują przygotowane winogrona, a potem obchodzą dookoła butelkę szampana.

Finlandia

Finowie, chcąc przewidzieć, co ich czeka w nowym roku, wróżą sobie ze stopionej cyny. Przypomina to nasze andrzejkowe lanie wosku. Odrobinę stopionej cyny wlewają do pojemnika z 
wodą i obserwują, jaki kształt przybierze. Serce lub pierścionek oznacza ślub, statek - daleką podróż, a świnia… mnóstwo jedzenia.

Panama

W Panamie rozpala się specjalne noworoczne ogniska, w które wrzuca się papierowe wizerunki znanych w kraju postaci (muñecos). Pali się zarówno podobizny polityków, np. Fidela Castro, jak i słynnych aktorów czy sportowców. Kiedy na topie był serial telewizyjny “Brzydula Betty”, to m.in. jej wizerunek znalazł się w niejednym panamskim ognisku. Nie ma to żadnego związku z nienawiścią skierowaną do danej osoby. Ich podobizny symbolizują po prostu stary, odchodzący rok. Paląc je, Panamczycy zamykają za sobą kolejny rozdział i czekają, co przyniesie im nowe dwanaście miesięcy. Noworoczne ogniska mają też odpędzić złe duchy.

Szkocja

Szkoci w ostatnich dniach starego roku obchodzą święto znane pod nazwą Hogmanay. Jego początki sięgają jeszcze czasów pogańskich. Z tej okazji rozpala się wielkie ogniska, niekiedy pali się też łodzie, organizowane są również parady z rozkołysanymi kulami ognia. Symbolizują one słońce i mają oczyścić nadchodzący rok. Inny szkocki zwyczaj nakazuje, by pierwsza osoba, która przekroczy prób mieszkania w Nowy Rok, miała ze sobą 
prezent na szczęście (najczęściej jest to… butelka whisky).

Filipiny

Na Filipinach dobrobyt w nowym roku mają przynieść… okrągłe owoce. A wszystko dlatego, że okrągłe są monety, symbol bogactwa. Wiele filipińskich rodzin gromadzi się zatem przy stole, na którym znajduje się dwanaście okrągłych owoców. Niektórzy Filipińczycy, podobnie jak Hiszpanie, o północy jedzą też dwanaście winogron. Każde na jedno uderzenie zegara. Ma to zapewnić im dobrobyt i szczęście we właśnie rozpoczynającym się roku.

Białoruś

Na terenie Białorusi na okres bożonarodzeniowo-noworoczny przypada święto zwane Kaliady. Wtedy to niezamężne kobiety uczestniczą w zabawach, podczas których ma okazać się, czy wyjdą za mąż w nadchodzącym roku. W jednej z nich przed każdą z panien usypuje się stos ziaren kukurydzy. Następnie wypuszcza się koguta. Do którego ze stosów kogut podejdzie w pierwszej kolejności - tę dziewczynę czeka wkrótce wesele. Jest też druga popularna “ślubna” wróżba noworoczna praktykowana na Białorusi. Zamężna kobieta ukrywa pewne przedmioty w domu i zaprasza do zabawy swoje niezamężne koleżanki. Dziewczyna, która znajdzie chleb, poślubi bogatego męża, a panna, która natrafi na pierścionek, wyjdzie za przystojnego chłopaka.

Estonia

Do niedawna wśród Estończyków niezwykle popularny był zwyczaj jedzenia siedem razy w dzień Nowego Roku. Przestrzeganie tej czynności miało zapewnić obfite jedzenie w najbliższych dwunastu miesiącach. Według niektórych wierzeń 
mężczyzna, który zjadł siedem razy miał mieć w nadchodzącym roku siłę siedmiu mężczyzn. Obecnie, szczególnie w dużych miastach, tradycje te odchodzą do lamusa. Świętowanie polega coraz częściej po prostu na jedzeniu i piciu alkoholu w dużych ilościach.

Ameryka Środkowa i Południowa

W Brazylii, Ekwadorze, Wenezueli i Boliwii na sylwestra nosi się specjalną przynoszącą szczęście bieliznę. W takich miastach jak np. Sao Paulo czy La Paz sprzedawcy na okolicznych targach już na kilka dni przed sylwestrem wykładają na stoły majtki w różnych barwach, oczywiście każda z nich oznacza co innego. Szczególnie popularne są te w kolorach czerwonym (tak jak u nas na maturze) oraz żółtym. Czerwone majtki mają przynieść w przyszłym roku miłość, żółte bogactwo, niebieskie dobre zdrowie, zielone szczęście, a białe spokój.

Źrodlo: INTERIA

 

Okres Bożego Narodzenia to czas, na który czeka wiele osób. Świąteczny nastrój, wyczekiwanie pierwszej gwiazdki, pasterka, pachnąca choinka, rodzina śpiewająca kolędy przy wigilijnym stole i troski, które na kilka chwil możemy odstawić na boczny tor. Większość zwyczajów bożonarodzeniowych w Polsce jest nam dobrze znana, a jak te zwyczaje świąteczne wyglądają na świecie?

Zwyczaje bożonarodzeniowe w Polsce

W Polsce ten piękny okres rozpoczynamy wieczerzą wigilijną i wypatrywaniem pierwszej gwiazdki na niebie. Jest ona nawiązaniem do Gwiazdy Betlejemskiej. Na początku wigilijnego wieczoru czyta się fragment ewangelii świętego Łukasza, który dotyczy narodzenia Jezusa. Następnie dzielimy się opłatkiem. Od tego momentu można zasiąść przy stole, jeść potrawy wigilijne i śpiewać kolędy. Pod stołem powinno znaleźć się sianko, a przy stole miejsce dla niespodziewanego gościa. W większości domów zwieńczeniem kolacji wigilijnej jest otwieranie prezentów, a o północy rodziny wybierają się na pasterkę. Wiele osób 24 grudnia pości, nie spożywając potraw mięsnych oraz alkoholu.

Święta w Australii – Boże Narodzenie  (w środku lata)

W Australii okres Bożego Narodzenia przypada w okresie lata, który trwa od początku grudnia do końca lutego. Temperatura sięga 30 stopni ciepła, a śnieg widzi się tylko w telewizji. Czapki zimowe i ocieplane buty zastępowane są przez letnie kapelusze i klapki. Okres świąteczny w sklepach rozpoczyna się już we wrześniu, gdzie na półkach można znaleźć ozdoby świąteczne. Choinkę ubiera się na początku grudnia i stoi w domach do końca miesiąca. Wiele rodzin spotyka się w miastach i wspólnie śpiewa kolędy.

Ta tradycja nazywana jest Carols By Candlelight. Australijczycy nie gotują zbyt wiele, ponieważ upały temu nie sprzyjają. Spędzają za to czas, relaksując się – surfing, wycieczki czy grillowanie z rodziną. Mikołaj prezenty przynosi w wigilijny wieczór, a otwiera się je rano w pierwszy dzień świąt. Ten dzień jest najważniejszy, ponieważ rodzina spotyka się i je wspólnie obiad. W Australii obchodzi się Święta Bożego Narodzenia również w lipcu, ponieważ wtedy tam pada śnieg.

Święta w Chinach – wielki czas zakupów

W Chinach obchodzi się Shengdan Jie, czyli Święta Czcigodnych Urodzin. Jest to czas, w którym mieszkańcy Chin skupiają się bardziej na aspekcie komercyjnym niż religijnym. W wigilię rodziny spotykają się w restauracjach, a po wspólnym posiłku udają się do klubów, aby się pobawić. Chińczycy ozdabiają swoje domy kolorowymi dekoracjami, ubierają choinki oraz wręczają drogie prezenty. W Chinach mieszka zaledwie 10 milionów chrześcijan, czyli około 1 procent społeczeństwa.

Boże Narodzenie w Chinach to czas wielkich zakupów. Wszystkie galerie handlowe, hotele oraz restauracje są ozdobione świątecznymi dekoracjami, co wprowadza radosny i magiczny klimat. W niektórych restauracjach przygotowane jest specjalne świąteczne menu. Tradycją bożonarodzeniową jest wręczanie sobie jabłek. Jabłko to symbol świąt Bożego Narodzenia w Chinach. Mikołaja można spotkać na ulicach, w galeriach handlowych, a także przynoszącego listy zamiast listonosza.

Święta w Indiach – dekoracja mango i bananowców

W Indiach chrześcijanie to zaledwie 3 procent społeczeństwa. Mimo to narodzenie Jezusa to wielki czas radości. Chrześcijanie spotykają się na kolacji wigilijnej, na której znajdują się dania znane z indyjskiej kuchni, czyli dania dnia codziennego. Ludzie kupują zieloną, sztuczną choinkę lub dekorują drzewa mango i bananowca. Mieszkańcy Indii mają w święta dni wolne od pracy, dlatego wyznawcy innych religii chętnie spotykają się ze swoimi przyjaciółmi wyznania chrześcijańskiego.

Tradycją jest wspólne śpiewanie kolęd oraz chodzenie do kościoła na pasterkę, w którym można zobaczyć prawdziwą szopkę. Przygotowania do świąt rozpoczynają się na długo przed 25 i 26 grudnia. W sklepach możemy zakupić dekoracje świąteczne, Mikołaja można spotkać w różnych ubraniach, a w głośnikach słychać amerykańskie piosenki, które wprawiają w świąteczny nastrój.

Święta w Etiopii – gra w gennę

W Etiopii Boże Narodzenie rozpoczyna się 7 stycznia. Zwane jest Gena lub Lidet. Przez całą noc mieszkańcy idą w procesji od kościoła do kościoła, śpiewając, tańcząc i grając na instrumentach. Etiopczycy jedzą pikantny gulasz z mięsa drobiowego, który serwowany jest z indżerą. Indżera to potrawa, która zastępuje chleb. Do tego podawany miodowy napój alkoholowy. Święta poprzedza 43-dniowy post. Bożonarodzeniową tradycją jest genna, czyli gra przypominają hokej na trawie. Legenda głosi, że pasterze w Betlejem mieli spędzać czas, grając w gennę. Melkam Genna to znaczy w Etiopii Wesołych Świąt.

Święta w Meksyku – Las Posadas

W Meksyku zwyczaje bożonarodzeniowe zmieniły się w ciągu ostatnich lat. Szopka, która była kiedyś najważniejszym elementem, została zastąpiona przez przystrojoną choinkę. Tradycją jest Las Posadas, czyli nocne spotkanie trwające od 16 do 24 grudnia. Każdego wieczora procesja wędruje ulicami miasta ze świecami, niosąc figury Jezusa, Maryi oraz śpiewając kolędy. Ludzie czasami zatrzymują się na modlitwę oraz czytanie pisma świętego, oraz zachęcają przechodniów do przyłączenia się do procesji.

Las Posadas symbolizuje wędrówkę świętej rodziny od domu do domu, szukając miejsce na spędzenie zimnej nocy. Każdy wieczór to rozbijanie piniaty z zasłoniętymi oczami. Piniata ma wygląd gwiazdy, a w środku znajdują się słodkości. Jest to symbol zła, który wodzi nas kolorami. Siedem rogów symbolizuje siedem grzechów głównych, a kij służący do rozbijania sprawiedliwość. W ostatnią noc pojawia się lalka będąca Dzieciątkiem Jezus, której wszyscy śpiewają kołysanki do snu.

Święta w Finlandii u Świętego Mikołaja

W Finlandii u Świętego Mikołaja obchodzi się Joulu. Jest to nazwa Świąt Bożego Narodzenia w języku fińskim. Co ciekawe, cały miesiąc, czyli grudzień, w którym przypada Boże Narodzenie, ma w nazwie słowo joulu. Na przykład: joulukuusi to choinka, joululaulu – kolęda, jouluaatto – wigilia Bożego Narodzenia, joululahja – prezent bożonarodzeniowy, a grudzień to joulukuu. Finowie bardzo chętnie wysyłają kartki świąteczne pocztą tradycyjną.

Tradycją świąteczną jest skorzystanie z wigilijnej sauny, ubieranie choinki oraz odwiedzanie grobów zmarłych. Wigilia to czas otrzymywania prezentów od Świętego Mikołaja. W Finlandii śpiewa się fińskie kolędy oraz światowe hity w fińskiej wersji językowej. Najważniejszym daniem wigilijnym jest joulukinkku, czyli świąteczna szynka. Inna dania, które znajdują się na stole to: rosolli – świąteczna sałatka, lanttulaatikko – zapiekanka z brukwi czy joulutorttu – ciasteczka z powidłem śliwkowym.

Źródło: www.MyNaSzlaku.pl.

Podłaźnik

Podłaźnik to wierzchołek iglastego drzewka ścięty jednym uderzeniem siekiery. Wieszano go wierzchołkiem do dołu (na południu polski) bądź do góry nad stołem wigilijnym lub w kącie u zbiegu dwóch stołów. Ozdabiano go jabłkami – symbolem miłości i płodności oraz orzechami, które niosły podobne znaczenie. Głównym jednak celem zawieszania podłaźnika w domu było zapewnienie sobie urodzaju na następny rok. Stawał się on ważnym elementem magii agrarnej, np. zapewniał obfite plony, jeśli obsypało się go zbożem, wbito w sadzie, bądź ułożono na drzewa owocowe.

Świat

Świat to kulista ozdoba wykonywana z okrągłych opłatków w kolorze białym, różowym, zielonym i żółtym. Zazwyczaj kleiły je dziewczęta. Podstawową formą świata jest okrągły opłatek z przyklejonymi po obu stronach połówkami i ćwiartkami opłatków. Jednak tworzono także bardziej skomplikowane bryły, mnożąc połówki i ćwiartki opłatków (możecie zobaczyć przykład na zdjęciu z pająkiem). Na Boże narodzenie, postanowiłam stworzyć swój świat ze śląskich oblatów. Dziś opłatki wigilijne mają raczej kształt prostokąta a nie koła. Mój mizerny świat możecie zobaczyć na zdjęciu.

Pająki

Chyba najbardziej misterna i efektowana ozdoba. Posiada największą ilość przeróżnych form i kształtów. Istnieją pająki przypominające żyrandol, baldachim czy gwiazdę. Ich kształt oczywiście zależał od regionu i wpływ miał na niego m.in. kościół i lokalny przemysł artystyczny.

Pająki wykonywane były ze słomy, która niosła ze sobą ogromne znaczenie. Do ich wykonania używano także m.in. bibułek, włóczki, drutu, czy mchu. Słoma musiała pochodzić z ostatniego żniwnego snopa, którą niegdyś zanoszono do domów i kładziono w kącie, gdzie leżała cały rok. Z upływem czasu słoma ta przybierała coraz bardziej ozdobną formę, aż wykształciły się pająki.

źródło:

http://kawazkultura.pl/pajaki-podlazniki-i-swiaty-czyli-co-bylo-w-polsce-przed-choinka/

     17.12    17.12   17.12

Pomagamy z różnych przyczyn i w różnym stylu.
 Niektórzy, bo nie potrafią inaczej. Inni ponieważ chcą w ten sposób spłacić dług, wysłać pozytywną energię światu, podziękować za to, co otrzymali często całkiem bezinteresownie od obcych ludzi. 
Pomagamy, bo chcemy myśleć o sobie dobrze. Mamy potrzebę poprawy sobie nastroju, poczucia się szlachetniej, czy dla uzyskania poprawiającego nastrój przekonania,
 że jesteśmy dla kogoś ważni, że możemy się na coś przydać.

POMAGAJĄC PRZEDŁUŻASZ SOBIE ŻYCIE!
Naukowcy przedstawili wyniki 40 badań przeprowadzonych w różnych krajach
na świecie. Wszystkie wskazują, że wolontariat może wydłużać życie. Według niektórych statystyk, w ten sposób można zmniejszyć śmiertelność o 22%.

Jedyne o czym warto wiedzieć to fakt, że pomoc powinna być systematyczna, rozłożona w czasie.

LEPSZE SAMOPOCZUCIE
Najprościej: warto pomagać, bo w ten sposób poprawiamy sobie samopoczucie.
To dlatego, że szlachetne gesty mają wpływ na wydzielanie dopaminy, ważnego neuroprzekaźnika. Naukowcom udało się ustalić, że wystarczy pięć małych aktów dobroci (nawet drobnych: pomoc przy niesieniu zakupów, wniesienie wózka dziecięcego, przepuszczenie w kolejce) w ciągu tygodnia powtarzanych przez sześć tygodni, by zauważyć pozytywne zmiany w samopoczuciu
.

MNIEJSZA SAMOTNOŚĆ
Pomaganie innym pozwala wyjść do ludzi, zwiększyć liczbę kontaktów, pomaga znaleźć pokrewne dusze. To bardzo cenna korzyść dla zdrowia. Badania oraz
po prostu doświadczenie wielu osób wskazują, że samotność podobnie jak palenie papierosów przyczynia się do wysokiego ciśnienia krwi, zwiększa ryzyko wystąpienia ataków serca, udarów mózgu i otępień. Ludzie mający wsparcie w postaci życzliwych osób żyją dłużej i są szczęśliwsi.

MCIŚNIENIE KRWI
Naukowcy wskazują, że pozytywny wpływ pomagania może mieć związek z redukcją stresu. Poza tym wolontariat motywuje do pracy nad sobą, poszerza sieć kontaktów, pozytywnie nastraja oraz daje wsparcie do radzenia sobie z codziennymi kłopotami.

MNIEJSZ BÓL
W przypadku chronicznego bólu można zmniejszyć pojawiający się dyskomfort, decydując się na pomoc osobom, które cierpią z powodu tej samej lub podobnej choroby.

źródło:

 https://www.sosrodzice.pl/dlaczego-warto-pomagac-innym/

 

Adwent (po łacinie "adventus" to przyjście) to okres trwający w Kościołach chrześcijańskich od I nieszporów czwartej z kolei poprzedzającej Święto Bożego Narodzenia niedzieli do zmierzchu 24 grudnia. To czas oczekiwania na narodziny Chrystusa i przygotowania na przyjście Zbawiciela.

Zwyczaje adwentowe: Roraty

Roraty to msze święte wotywne sprawowane ku czci Najświętszej Maryi Panny. Zazwyczaj odprawiane są o świcie przy świecach przyniesionych przez wiernych.

 Wieniec adwentowy

Wieniec adwentowy robiony jest najczęściej ze świerku lub sosny. Cztery świece symbolizują cztery niedziele Adwentu. Świece można zapalać podczas adwentowych spotkań - w pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę itd., aż do ostatniego, w którym zapala się wszystkie cztery. Wieniec symbolizuje jedność rodziny przygotowującej się na przeżycie Bożego Narodzenia.

 Roratka (świeca roratnia)

Świeca adwentowa (długa biała świeca, przewiązana białą lub niebieską wstążką i udekorowana), w czasie mszy św. roratnich uosabia Maryję, która zwiastuje nam nadchodzącego Jezusa. W domach stawia się ją przy figurze Matki Bożej lub przy wieńcu adwentowym i zapalana na czas modlitwy.

Lampiony

Lampiony miały niegdyś funkcję czysto użytkową – dzieci oświetlały sobie drogę w drodze na Mszę św. roratnią. Teraz mają funkcję symboliczną – przypominają przypowieść o roztropnych Pannach czekających z płonącymi lampami na przyjście Oblubieńca.

Wspólne śpiewanie pieśni adwentowych

Najczęściej w niedzielny wieczór zbierano się całą rodziną i śpiewano pieśni adwentowe.

Trąbienie na  ligwach

Na Podlasiu i w niektórych wsiach Lubelszczyzny początek adwentu obwieszczało głośne granie na ligawach. Zwyczaj ten nazywano trąbieniem na adwent lub otrąbianiem, czyli ogłaszaniem adwentu. Sygnał ligawy oznajmiał, że należy zrezygnować z hucznych wesel i zabaw. Powszechny był także zwyczaj zachowywania postu, nie jedzono wówczas mięsa, tłuszczu pochodzenia zwierzęcego, nie można było spożywać alkoholu, a w środy i w piątki nawet nabiału.

 

 

Wróżby adwentowe

Dawniej po skończonym nabożeństwie, wracające z kościoła panny na wydaniu zaczepiały napotkanych mężczyzn, okręcały ich swawolnie dookoła i wołały: roracie, roracie, jak na imię macie? Z odpowiedzi dowiadywały się, jak będzie miał na imię ich przyszły małżonek. Nie wolno było też w adwencie wykonywać żadnych prac polowych, by nie „niepokoić ziemi”, ponieważ poruszona nie wyda plonów. Mówią o tym przysłowia: „kto ziemię w adwent pruje, ta mu trzy lata choruje” oraz „w adwenta spoczywa ziemia święta”.

Gwiazdka- adwentowe kolendowanie

Charakterystycznym zwyczajem kaszubskim jest tzw. gwiôzdka (gwiazdka). Są to grupy kolędników (od 5-15 osób) odwiedzające wieczorami domostwa od początku Adwentu do Bożego Narodzenia. Ich przybycie anonsuje dzwonek, po którym następuję zwyczajowe zapytanie zadawane przez jednego z kolędników tzw. gwiżdża:

  • chceta wa panią gwiôzdkę widzec? (chcecie zobaczyć panią gwiazdkę?)

Dobry obyczaj nakazuje, aby zadać następujące pytanie:

  • a skądkaż òna je? (a skąd ona jest?)

W tym momencie zazwyczaj pada odpowiedź wskazująca daną miejscowość.

W ostatnich czasach coraz częściej w prasie, w telewizji można usłyszeć bądź przeczytać słowo ?tolerancja?. Cóż on takiego oznacza? Tolerancja oznacza cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem cudzych uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania choćby były całkowicie odmienne od własnych, albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie rozumiana tolerancja to szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii oraz sposobu życia. Szacunek ten przybiera formy wyrozumiałości i życzliwości dla tego, co nie musi być naszym udziałem, ale co cieszy się naszą akceptacją.

Tolerancję można rozpatrywać w bardzo wielu aspektach. Najczęściej słowo tolerancja pojawia się w tematach mniejszości narodowych i religii. Jednak nie tylko tych aspektów życia ona dotyczy. O tolerancji możemy mówić nie tylko w odniesieniu do spraw wielkich, ponadnarodowych, czy kulturowych, a tych całkiem malutkich. Czyli trzeba dostrzec wokół siebie, w domu, w rodzinie, że każde wydawało by się nieraz dziwactwo ma prawo bytu i powinniśmy je uszanować. Każdy ma zapewne sąsiada, który dziwnie się ubiera bądź też zachowuje. Niekiedy inni sąsiedzi ukradkiem się nabijają z niego, a to nie jest zachowanie tolerancyjne. Często zdarza się również, że pracując w dużej grupie ludzi, znajdzie się taka szara owieczka, która jest tematem zakładowych żartów i naśmiewań. Często bierze się to z jej odmiennego zachowania czy też ubioru, i tutaj zdarza się, że my tolerancyjni ludzie uczestniczymy chętnie w tego typu zabawach. Tym samym krzywdzimy często taką osobę i z pewnością nie można wtedy powiedzieć, że jesteśmy tolerancyjni.

Można wyróżnić dwa rodzaje tolerancji: tolerancje pozytywną i negatywną. Tolerancja pozytywna polega na uznaniu innych form zachowań i poglądów jako równoważnych z tymi ogólnie przyjętymi. Drugi typ to tolerancja negatywna przejawiająca się brakiem działań w przypadku zachowań i postaw innych ludzi, mimo że uznajemy je za niewłaściwe i niemoralne. Motywami przemawiającymi za przyjęciem postawy tego typu tolerancji są obojętność w stosunku do tego co myślą i czynią inni oraz chęć harmonijnego współżycia z innymi ludźmi, które mogłaby zaburzyć nadmierna ingerencja w ich poglądy czy postawy. W stosunku do człowieka zawsze obowiązuje tolerancja pozytywna, natomiast w stosunku do zachowań i poglądów może obowiązywać ograniczona tolerancja negatywna. To, jak wygląda nasza tolerancja w dużym stopniu zależy od środowiska w jakim żyjemy, poglądów politycznych, światopoglądu, a nawet od pozycji klasowej.

O tolerancji bardzo dużo się mówi, niestety nie idzie to w parze z czynami. Jednak życie w wielokulturowym społeczeństwie zmusza nas poniekąd do uczenia się tolerancji, bez której na co dzień trudno byłoby żyć. Każdy z nas ma prawo wyboru do jakiej grupy społecznej czy wyznaniowej chce należeć, którą partię polityczną popierać, jak się ubierać i w jaki sposób żyć. Ale możliwość takiego wyboru idzie w parze z koniecznością bycia tolerancyjnym. Zawsze, jeśli spojrzy się wstecz, toczyły się spory dotyczące monogamii, poligamii, konkubinatu, homoseksualizmu... Takie problemy będą występować zawsze, gdyż każdy ma prawo do własnego zdania, na te tematy. Dla objaśnienia moich rozważań posłużę się prostymi przykładami z życia. Oto chociażby wyznawcy innych religii. Tolerujemy ich, dopóki nie mamy z nimi nic wspólnego. Jednak gdy pod drzwiami naszego domu pojawią się Świadkowie Jehowy, potrafimy ich przekląć i obrzucić wyzwiskami, a więc gdzie tu mowa o tolerancji? Jesteśmy więc tolerancyjni, jeśli sprawa nie dotyczy naszego podwórka, najbliższego otoczenia. Możemy być tolerancyjni dla par homoseksualnych, ale pod warunkiem, że nie mieszkają w naszym sąsiedztwie. Będziemy tolerancyjni dla ludzi innej narodowości, pod warunkiem, że nie będą żyć w Polsce. Jest to tolerancja dosyć wybiórcza, która w rzeczywistości tolerancją nie jest. Wspaniale brzmi, że jesteśmy społeczeństwem tolerancyjnym, ale niestety prawda jest taka, że nie potrafimy tej tolerancji okazywać. Jest to problem całego społeczeństwa i nie ogranicza się tylko do społeczeństwa polskiego. Na całym świecie mamy bardzo wiele przypadków nietolerancji. Mimo iż wszyscy powinniśmy być wolni i równi, często spotykamy się z atakami rasizmu. Nie potrafimy zaakceptować innego koloru skóry, odmiennej kultury i języka. To wszystko spowodowane jest uprzedzeniami, które wywodzą się z dawnych lat a my nie potrafimy się ich wyzbyć. Wszelkie uprzedzenia, niechęć, niezrozumienie powodują nietolerancję, a ta z kolei rodzi wrogość, wojny itp.

Na największe przejawy nietolerancji są narażeni ludzie biedni, niepełnosprawni, chorzy, innej narodowości, z nałogami i innymi poglądami niż te ogólnie przyjęte. Można przytoczyć wiele przykładów tolerancji w naszym społeczeństwie, ja natomiast posłużę się kilkoma z nich. Jako pierwszy rozważę problem tolerancji wśród Polaków.

Polacy uważają się za naród tolerancyjny. Niestety nie do końca tak jest. Mamy problem z tolerowaniem innych poglądów, innego stylu życia.

Nie toleruje się osób żyjących w wolnych związkach, bo nie jest to zgodne z naszą wiarą. Nie toleruje się singli, chociaż to jest właśnie ich sposób na życie. Bardzo często spotkać się można z agresją słowną i nie tylko wobec obcokrajowców.

Kolejny przykład tolerancji, a raczej jej braku, można zauważyć już u małych dzieci w przedszkolach i szkołach. Wybierają one do grona swoich kolegów tylko dzieci bogate, które mają szereg elektronicznych błyskotek, chodzą w markowych ciuchach, grają w najnowsze gry. Dzieci z rodzin ubogich bardzo często w szkołach są na marginesie, poza klasową przynależnością. To okrutne, że już dzieci klasyfikują inne dzieci pod względem zamożności.

Nie patrzą jaką dana osoba jest koleżanką czy kolegą, jej wartościowość oceniana jest na podstawie wyglądu, modnych ciuchów, kosmetyków i najnowszego modelu komórki. Często też w szkołach dzieci i młodzież nie potrafią z tolerancją odnosić się do kolegi, który jest w jakimś sensie upośledzony czy chory i to nie są sporadyczne przypadki, tego w polskich szkołach jest naprawdę wiele. Zdarza się także, że osoby nie lubiane są wyśmiewane, wyzywane, a nawet bite. Są prześladowane przez rówieśników, nękane i wyśmiewane najrozmaitszymi metodami. Powodem tych nieszczęść jest brak tolerancji.

Problem tolerancji w dużym stopniu dotyczy osób niepełnosprawnych. Niepełnosprawność wiąże się licznymi przeszkodami w codziennym życiu. To, co dla sprawnych osób jest banalnie proste, niepełnosprawnym może sprawić wiele problemów. Czynności, które trzeba wykonywać codziennie często są nie lada wyzwaniem. Również takie rzeczy jak wykształcenie, zdobycie pracy, dotarcie do firmy, szkoły, kina, sklepu itp. Wymagają sporo wysiłku, a czasem są zupełnie niemożliwe. Jest to codzienna walka ze swoją niepełnosprawnością. Często osoby niepełnosprawne nie potrafią tolerować siebie. Nie lubią się za to kim są, a szczególnie nie lubią swojego ciała. Dlatego osoba niepełnosprawna musi być odbierana jako człowiek w pełni wartościowy. Oni również mają swoje marzenia, potrzeby duchowe, a także mogą ofiarować swojemu otoczeniu bardzo dużo. Tolerancja dla osób niepełnosprawnych jest niezwykle ważna. Dzięki niej mogą się poczuć pełnoprawnymi obywatelami i wartościowymi ludźmi. Natomiast jej brak może nawet doprowadzić do przypadków depresji i załamania. Można im to życie ułatwić poprzez bycie tolerancyjnym dla ich inności.

Wydawać by się mogło, że świat dwudziestego pierwszego wieku będzie światem tolerancyjnych ludzi, bez uprzedzeń i pełnych szacunku dla drugiego człowieka. Postęp techniczny i technologiczny jest ogromny. Rozwinęła się informatyka i dziedziny jej pokrewne. Jednak sfery emocjonalnej człowieka, która cały czas jest na tym samym poziomie, nie udało nam się rozwinąć. Tolerancja wcale nie jest rzeczą prostą. Wymaga pewnego poświecenia, akceptacji poglądów z którymi się nie zgadzamy, tolerancji dla odmienności wyglądu, zachowania i kultury. Nadal trwają wojny z powodu nietolerancji innych wyznań, czy też poglądów politycznych. W świecie dwudziestego pierwszego wieku ludzie nie potrafią zapobiec wojnom, nie potrafią być tolerancyjni dla innych ludzi, chociaż sami wymagają tolerancji wobec siebie.

Bardzo ważna jest tolerancja w najbliższym otoczeniu, wśród rodziny i przyjaciół. Istotne jest mieć świadomość, że każdy z nas ma prawo do wolności wyznania, słowa, wypowiadania poglądów i odmiennych przekonań. Kiedy to wprowadzi się w życie, chociażby w najbliższym otoczeniu, będzie ono lepsze i przyjemniejsze. Aby dane społeczeństwo sprawnie i poprawnie funkcjonowało potrzebna jest tolerancja.

Tolerancja musi dotyczyć zarówno religii, wyborów życiowych, wyglądu, opcji politycznych i szeregu innych wydawać by się mogło prozaicznych spraw. Jednak one wszystkie razem składają się właśnie na nasze życie w społeczeństwie. Jeżeli nie będzie w danym społeczeństwie wyrozumiałości, wzajemnego szacunku, to doprowadzi do konfliktów różnego typu, a w rezultacie do zagłady takiego społeczeństwa. Tolerancja jest podstawą spokojnego życia.

Źródło: artykuł: Agnieszka Molska

 JŻS

 

Człowiek jest z natury istotą społeczną. Do tego, by mógł żyć i rozwijać się, potrzebni mu są inni ludzie, dlatego zawiera rozmaite znajomości. Mamy szkolnych kolegów i koleżanki. Potem krąg naszych znajomych poszerza się. Są to różne osoby, w zależności od tego co robimy w życiu. Jaki jest nasz zawód, jak lubimy spędzać wolny czas. Jednak drogocennym skarbem w życiu człowieka jest - przyjaciel. Ale dlaczego?

     Przyjaciel to taki ktoś na kim możemy zawsze polegać. Szczególnie wtedy gdy jesteśmy w potrzebie, jest taka zaufana osoba która nam pomoże. Nie ważne czy będą to czyny czy tylko pomoc słowna. Liczy się zwykły ludzi odruch, który w dzisiejszych czasach szybko zanika. 
Aby jednak mieć przyjaciela, trzeba na to zapracować. Tęsknimy za przyjaźnią, poszukujemy ją w życiu. To czy ją odnajdziemy, zależy w dużej mierze od nas.

Prawdziwą Przyjaźń można podzielić na cztery zasadnicze wartości:

  • Akceptacja: Każdy z nas ma swój charakter i nastrój który jest wyjątkowy w danym dniu. Nie zawsze jest fajny, kolorowy nawet w słoneczny dzień. Często " dziwny" dla reszty społeczeństwa gdzie się znajdujemy. Dlatego w takiej sytuacji potrzebna jest cierpliwość i zrozumienie które zawiera się w akceptacji. Dobrze jest gdy mamy pewność, że istnieje taka osoba, która ją dla nas okazuje.
  • Wsparcie: to umiejętność wczucia się w przeżycia innej osoby, umiejętność słuchania, ale też i otwartości - mówienia o swoich przeżyciach i odczuciach. Jednak z umiarem, żeby nie zanudzić drugiego człowieka.
  • Odpowiedzialność: Jeśli kogoś lubisz nie będziesz się przyglądał, gdy ten ktoś robi głupstwa, postępując niewłaściwie. Należy mu to powiedzieć, we właściwym czasie (najlepiej w cztery oczy). Spokojnym tonem, delikatnie i w kulturalny sposób. Tak aby nie zranić go i nie pokazywać swojej wyższości.
  • Wzajemna pomoc: jest to działanie obu stron, które wspólnie rozwiązują dany problem. Nie odwracają się do siebie plecami, gdy dzieje się źle. Tylko śmiało i odważnie podejmują walkę ze złem. Tu nie ma miejsca na zastanawianie się: Czy warto? lub Dlaczego? - tu jest zdecydowane działanie.

     To wszystko jest sztuką, której należy się uczyć długo, nieraz przez całe życie. Ale oddany i rozumiejący Cię przyjaciel jest nagrodą za wszystkie trudy. Musimy być odpowiedzialni za ludzi, z którymi się przyjaźnimy. Przyjaźń innych ludzi nie jest nam dana na zawsze, można ją utracić na skutek niewłaściwego postępowania.

     Więc i Ty pielęgnuj i odwzajemniaj taką przyjaźń, pamiętając, że - jak napisał Adam Mickiewicz - Prawdziwego przyjaciela poznaje sie w biedzie. A taka przetrwa na długie lata. Jest z Nami stale, podczas ziemskiej wędrówk
i.

Źroblo: Serwis IKP

JŻS

 

Dzień św. Andrzeja przypada na noc z 29 listopada, świętowanie zawsze celebruje się jednak w noc z 29 na 30 listopada.

Kiedyś święto dotyczyło wyłącznie panien, miało charakter przede wszystkim matrymonialny. Początkowo andrzejki traktowane były bardzo poważnie a wróżby odprawiano tylko indywidualnie, do wróżb z kolei przykładano dużą wagę, dopiero w późniejszym czasie wróżby nabrały nieco bardziej swobodnego charakteru i stały się zbiorowe. Dziewczęta przychodziły na spotkanie organizowane w charach, plebaniach rzadziej w kościele z … kością w ręku. Kości układano szeregiem, jeden obok drugiej na podłodze i przyglądano się wpuszczonemu wcześniej psu, której kość pies porwał jako pierwszą, ta miała pierwsza wyjść za mąż.

Popularne było również lanie do wody płynnej cyny lub ołowiu (w późniejszym okresie wosk). Lano go za pomocą specjalnego klucza, który oznaczał otwarcie drzwi dla przyszłości. Zastygłe na wodzie kształty wyjmowano, przystawiano świecę a następnie starano się odczytywać poprzez powstałe na ścianie z powstałych wzorów zastygłej cyny lub ołowiu znaki, które miały zwiastować wydarzenia w najbliższej przyszłości. Zastygłym wzorem i powstałym figurom przypisywano różne znaczenia. Anioł miał oznaczać szczęście i przychylność otoczenia, gwiazda ? powodzenie w życiu, bogactwo i pomyślność, dom ? założenie rodziny lub przeprowadzkę, kot czy pies stanowili ostrzeżenie przed nierozważnym zachowaniem, kwiat ? miłą niespodziankę, obrączka ? zakochanie się lub szybsze zamążpójście. Jak wiele wzorów tak i wiele interpretacji.
 Co ciekawe, nie wylewano wody z miski do której wlewano cynę czy ołów, wrzucano na nią igły, gałązki lub łupiny orzechów, jedne oznaczały pannę, drugie kawalera. Jeżeli zetknęły się ze sobą, wróżono pomyślą przyszłość dla małżeństwa.

Dziewczęta układały również na podłodze buty, poczynając od najdalej położonego od drzwi miejsca, przy ścianie, w kierunku drzwi. Każda dziewczyna układała po jednym swoim bucie. Buty ustawiano naprzemiennie, po wyłożeniu wszystkich butów jeden za drugim,
na początek ustawiano ostatni. Której panny pierwszy przekroczył próg,

ta miała najszybciej wyjść za mąż. Zwyczaj ten przetrwał do dnia dzisiejszego.

Częste było również wkładanie pod przedmioty, naczynia rekwizytów,

 a następnie odkrywania co kryje się za przedmiotami, znaleziona obrączka zwiastowała zamążpójście, różaniec, medalik czy krzyży ? pójście do zakonu, moneta ? bogactwo, łyżka ? dobrą gospodynię, puste miejsce

z kolei oznaczało brak zmian w nadchodzącym roku.

Dziewczęta wróżyły sobie także samodzielnie z dłoni czy oczu. Obierano również jabłka, długość ostrużyny zapowiadała trwałość związku. Im ostrużyna dłuższa tym związek miał trwać dłużej. Obierki rzucano za siebie, a następnie próbowano z nich odczytać pierwszą literę imienia przyszłego partnera.

Zwracano uwagę także na kształt obierek, im szersze i grubsze miały oznaczać lata pomyślności i bogactwo, wąskie i chude ? lata biedy i niepowodzenia. Rzadko na zabawę dziewczęta zapraszały jednego chłopca, któremu zawiązywano oczy, kilkakrotnie obracając dookoła, dziewczęta ustawiały się w kręgu otaczającym chłopca i uważnie śledziły

 w stronę której z nich chłopiec najpierw spojrzy. Zwiastowało to również wczesny ślub.

 Zwyczaje andrzejkowe niewiele się zmieniły do dnia dzisiejszego! Zwyczaje poza tym że biorą w nich udział także chłopcy, przystosowano do realiów dnia dzisiejszego. Korzystamy z ogólnodostępnych przedmiotów i materiałów. Większość andrzejkowych zabaw czerpie bezpośrednio z tych w których udział brali nasi przodkowie, zmianie nie uległa także symbolika dnia św. Andrzeja.

 AF

 „Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła”

W.Szymborska

Warto ponieważ czytanie bardzo pozytywnie wpływa na

ludzki rozwój.  W konfrontacji książki, opartej na słowie,

z przekazem telewizyjnym, bazującym na obrazie, język

okazuje się bardziej uniwersalny. Dzięki niemu możemy

wyrazić zarówno wydarzenia zewnętrzne, jak również przeżycia wewnętrzne człowieka, zjawiska świata materialnego i niematerialnego.

Czytanie uczy myślenia

  • Większa aktywność myślowa
  • Rozwój nowych wiązań neuronalnych w mózgu
  • Własne zdanie i samodzielność życiowa

Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Książki uczą

myśleć, zmuszają  mózg do aktywności, przez co

powstają nowe wiązania neuronalne w mózgu. Czytając,

z tygodnia na tydzień zwiększa się produktywność, i

aktywność myślowa człowieka,  czytanie przynosi coraz

więcej korzyści.

Ludzie są istotami myślącymi, bo operują słowem, a nie

dlatego, że widzą.  Doświadczenie pokazuje, że osoby,

które mają nikły kontakt ze słowem pisanym, rzadko

mają swoje zdanie, idą za tłumem, a samodzielne

myślenie ich  męczy.

Czytanie pobudza wyobraźnię

  • Samodzielna naturalna refleksja
  • Kreatywność i pomysłowość

Telewizja, internet nie pozwala nam na samodzielne myślenie.

Odbierając przekaz medialny niczego nie musimy sobie

wyobrażać czy dochodzić do czegoś drogą naturalnej refleksji.

Wszystko mamy podane na tacy: scenerię, mimikę, ton głosu.

Czytając mamy dużo więcej swobody. Sami obsadzamy role,

obmyślamy tło i kierujemy akcją. Każdy szczegół wygląda tak,

jak zechcemy. Regularne czytanie rozwija  wyobraźnię i

sprawia, że łatwiej jest stworzyć w umyśle coraz bardziej

abstrakcyjne obrazy.  Dobra książka porusza i ożywia

umysł

Czytanie wzbogaca słownictwo

  • Ładne sformułowania,
  • Błyskotliwe określenia
  • Bogaty zasób słów

Czytając, poszerzamy swój zasób słownictwa. Powód jest

prosty, czytelnik styka się z niezliczoną liczbą autorów.

Każdy z nich ma swój własny styl pisania, odrębną

wiedzę, inne podejście do rzeczywistości. Autorzy wręcz

prześcigają się o lepsze sformułowania i błyskotliwsze

określenia, a to skutkuje bogatą paletą słów, które

czytelnik, może wprowadzić do swojego języka.

Bogatsze słownictwo ułatwia komunikowanie się z

innymi ludźmi i trafne przekazywanie własnych myśli.

Mając dostęp do zasobu metafor i porównań, czytający

wysławiają się logicznie, inteligentnie i w przyjemny dla

innych sposób, a to jest niezwykle przydatne w różnych

sytuacjach życiowych .

Czytanie wyrabia cierpliwość

  • Czas na przemyślenie informacji z książki
  • Czas na zapamiętanie i skupienie uwagi
  • Mniejsza pochopność i niecierpliwość
  • Rozwaga w podejmowaniu decyzji

Czytanie jest tanie

Kosztuje znacznie mniej niż telewizor, komputer,

smartfon itp.

Wiele książek można dostać za darmo lub za małe

pieniądze. Można korzystać z bibliotek, można tam

znaleźć naprawdę wartościowe książki. W bibliotece

dostaniemy książkę na 3-4 tygodnie całkowicie za darmo!

Poza tym można skorzystać z wymiany książek i

biblioteczek działających w sieci

Czytanie :     

  • Uczy myślenia
  • Pobudza wyobraźnię
  • Wzbogaca słownictwo
  • Wyrabia cierpliwość
  • Poprawia pamięć
  • Kształtuje charakter
  • Pomaga w pisaniu
  • Niweluje stres, daje relaks i odprężenie.
  • Jest tanie.

Ludzie, którzy czytają są mądrzejsi, mają wyższą  samoocenę, podnoszą kwalifikacje zawodowe

Młodzież czytając książki obyczajowe, psychologiczne

itp. uczy się rozróżniać pozytywne i negatywne

zachowania. Perypetie książkowych bohaterów

niejednokrotnie bardzo dobrze odzwierciedlają nasze

codzienne życie. Pokazują jakie konsekwencje mają

poszczególne życiowe wybory i co w społeczeństwie jest

akceptowane a co negowane. Książki kształtują charakter.

Źródło:docplayer.pl

 JŻS